Podczas naszego ostatniego dnia w Santiago postanowiłyśmy zobaczyć najwyższą wieże w całej Ameryce Łacińskiej – Gran Torre Santiago, która ma aż 300 metrów wysokości!
Wieża została zbudowana w ramach projektu Costanera Center będzie kompleksem, który pomieści ponad 40000 pomieszczeń, w tym centrum handlowe czy 5 piętrowy hotel. Jego całkowita powierzchnia wynosi ponad 107 metrów kwadratowych. Wieża została tak zbudowana, aby mogła wytrzymać trzęsienia ziemi, które niestety dość często się zdarzają w tym rejonie.
Widok na miasto był równie piękny, jak z San Crístobal, ale widok na Andy bardzo nas zawiódł, gdyż myślałyśmy, że zobaczymy góry bardziej przejrzyście niż ze wzgórza. Mimo to Santiago wyglądało cudownie, więc nie żałujemy pieniędzy wydanych na wejście.

Następnie ruszyłyśmy na oddalony o zaledwie kilka przecznic ryneczek Los Dominicos Handicraft Village. Serdecznie polecamy to miejsce każdemu miłośnikowi rzeczy robionych ręcznie i nie tylko – można znaleźć niesamowite pamiątki.

Ponieważ strasznie zgłodniałyśmy przez chodzenie po rynku, postanowiłyśmy jeszcze wstąpić po coś słodkiego w drodze do hotelu. Tym razem naszym wyborem były calzones rotos – takie chilijskie faworki, również posypywane cukrem – pudrem.
Następnie wróciłyśmy do hotelu i się spakowałyśmy. Valparaiso, nadchodzimy!
A na razie hasta luego, czytelnicy!
