Po zwiedzaniu La Sereny postanowiłyśmy kupić bilety i udać się do górniczego miasteczka Copiapo. Nie zabawiłyśmy tam długo, bo po zjedzeniu wczesnego obiadu i odstawieniu bagaży do hotelu pojechałyśmy do Laguna Verde. Zanim jednak o niej napiszemy warto wspomnieć, że jechałyśmy przez pustynie Atacama, która jest jednym z najsuchszych miejsc na Ziemi!

Niektórzy mówią, że droga jest ważniejsza od celu. My przekonałyśmy się o tym podczas naszej podróży przez Atacamę. Chociaż wydaje się, że są to tylko skały oraz piasek to krajobraz ten ma w sobie coś pociągającego i tajemniczego.
Laguna Verde zrobiła na nas ogromne wrażenie. Jest to piękne miejsce, które okazało się warte spędzenia trzech godzin w autobusie. Szmaragdowa i spokojna laguna wraz z szarymi i surowymi skałami tworzyła niesamowite połączenie. Spoglądanie na nieskazitelną tafle wody napełniało nas spokojem, który zmąciło niespodziewane pojawienie się flamingów

Wracając do Copiapo byłyśmy zmęczone, ale zadowolone. Było nam po prostu błogo.
Nos vemos Czytelnicy.

