Nadszedł czas udania się na południe Chile. Z samego rana udałyśmy się na lotnisko. Naszym kierunkiem było Puerto Montt. Jest to miasto położone nad zatoką Ancud, przy Oceanie Spokojnym.

Nasza podróż trwała kilkanaście godzin, więc kiedy tam przybyłyśmy do Puerto Montt było już ciemno. Przeszłyśmy się jednak na spacer wzdłuż wybrzeża i nie zawiodłyśmy się. Wszystko było pięknie oświetlone. Niestety co dobre szybko się kończy i zrobiło się już zbyt późno na dalsze chodzenie.

Na koniec zajrzałyśmy do kawiarenki. Zjadłyśmy tam Postre de frutillas, czyli ciastko z biszkoptów, truskawek i mleka. Było bardzo dobre.

Buenas noches, Czytelnicy!