Ich następcami stali się Hiszpanie, którzy na mocy zawartego porozumienia z Portugalią przejmowali całość terytorium położonego na zachód od Brazylii. W następstwie wypraw Diego de Almargo i Pedro de Valdivia od 1537 r. Hiszpanie zaczynają podbijać Chile. Zdobyli oni północną i środkową część państwa.
W 1541 r. powstała kapitania Chile, która administracyjnie należała do Wicekrólestwa Peru. W tym czasie Indianie umierali w dużej liczbie w efekcie chorób zakaźnych przyniesionych przez nowych osadników. Oprócz tego Hiszpanie prowadzili wobec nich i ich terytorium politykę rabunkową (intensywne działanie gospodarcze, na skutek którego następuje wyrządzenie niepowetowanych szkód w zasobach naturalnych danego terytorium, a przy tym zmniejszeniu ulega użytkowa wartość gruntu, na którym się działa).
Wprowadzili system encomienda, polegający na przydzieleniu Indianom małego kawałka ziemi w zamian za co, byli oni zobowiązani wykonywać bezpłatnie pracę przez 160 dni w roku na ziemiach właściciela.
Południową granicę władzy hiszpańskiej wyznaczała rzeka Bío Bío, za którą do 1773r. istniało wolne państwo Araukanów utrzymujące niezależność od administracji hiszpańskiej, a następnie od Republiki Chile. W czasie kolonialnym północ i południe stanowiły marginalne obszary państwa chilijskiego, najszybciej zasiedlona została najbardziej łagodna pod względem klimatycznym środkowa część kraju.
W 1810 r. wybuchło powstanie antyhiszpańskie, które przyczyniło się do utworzenia niezależnej republiki w 1818 r. W 1859 r. przyłączono do niego także Araukanię. W efekcie doszło do kolejnego konfliktu zbrojnego, tzw. wojny o saletrę z Boliwią i Peru w latach 1879-1883.
Chile uzyskało dostęp do złóż tego surowca (rys. powyżej) i zmonopolizowało rynek światowy. Przyczyniło się to do zasiedlenia północnych obszarów, a wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego spowodowało aktywizację południowych rejonów. Zamieszkali je poza Chilijczykami emigranci z krajów Europy – przede wszystkim Niemcy i Chorwaci.
Więcej o historii Chile w kolejnym poście. Hasta luego, Czytelnicy!