A dokładnie 16 godzin i 46 minut. Tyle trwał nasz pierwszy lot do stolicy Chile, Santiago. Warszawę dzieli od Santiago 12 978 kilometrów. To bardzo długa i męcząca podróż, więc choć byłyśmy szczęśliwe, że dotarłyśmy na miejsce, to tak naprawdę marzyłyśmy o tym aby jak najszybciej znaleźć się w hotelu. Po któtkim odpoczynku nie mogłyśmy jednak się powtrzymać i rozpoczełyśmy eksploracje najbliższej okolicy. Okazało się, że niedaleko znajduje się klimatyczna dzielnica Lastarria.

Lastarria pełna jest starych kamienic, kameralnych kawiarni i dobrych restauracji.

Entuzjastom lokalnego rękodzieła polecamy spacer ulicamy Lastarri, gdyż wśród różnych sklepów, kramów na pewno znajdziecie coś dla siebie.
Pospacerowałyśmy, zjadłyśmy dość pikantne, ale smaczne pastel de jaiva (krabowe ciasto). Jest to placek z ciasta kukurydzianego zapiekany z krabem i parmezanem.
Było pyszne i nie możemy się doczekać spróbowania innych chilijskich przysmaków.
Na zakończenie dnia mówimy wam hasta luego Czytelnicy! 🙂


Wow aż 16 godzin podróży to niewiarygodne !
PolubieniePolubienie
Fajnie się czyta i zaczyna, ciekawam co dalej, hasta pronto chicas!
PolubieniePolubienie